Po ‚sukcesie’ jaki odniosła Wisła Krakow awansując do czwartej rundy eliminacji Ligii Mistrzów zaczałem się zastanawiać czy to, że żyję w Irlandii wpływa na to jakiej drużynie piłkarskiej kibicuję? Wiem, że pytanie jest tendencyjne i że ktoś, kto jest prawdziwym kibicem nigdy swojego klubu nie ‚zdradzi’. Wiadomo, że jako szczecinianin zawsze będę kibicował Pogoni (tym bardziej, że jako dziecko sam grałem w tym klubie, może nie za długo, ale zawsze). Chodzi mi jednak o to czy przeprowadzka do Irlandii w jakiś sposób wpłynęla na moje sympatie dotyczące irlandzkich drużyn piłkarskich.

Konkluzja była zadziwiająca. We środę Wisła grała w trzeciej rundzie eliminacji z nikomu nieznaną drużyną z Bułgarii. Żeby ogladnąć ten mecz udałem sie do naszego ‚komputerowego’ pokoju wcześniej zaopatrzywszy sie w paczkę czipsw i poszperałem w internecie ażeby odnaleźć dobrej jakości relację z tego meczu. Poświecenie, nieprawdaż. Nikomu nieznany rywal Wisły, kiepskie wyniki polskich klubów na arenie międzynarodowej, podobnie słabo spisuje się polska kadra narodowa, ale ja jednak zawsze zasiadam przed komuterem (czasem irlandzka telewizja pokaże polskie mecze, ukłon w stronę mniejszości polskiej tutaj) i oglądam. Choć często nie można nazwaę tego nawet piłką nożną. Dzień wcześniej swój mecz na tym samym szczeblu rozgrywał zespół Shamrock Rovers z Dublina. Wiedziałem o tym meczu, zespół grał z ciekawszym przeciwnikiem – FC Kopenhagen, ale nawet przez myśl mi nie przeszło żeby włączyć telewizor i zacząć oglądać. Kompletny brak zainteresowania z mojej strony. To samo tyczy się irlandzkiej ligi piłki nożnej. Znam kilka zespolów, ale nie mam pojecia, kto w nich gra, który zespół jest lepszy, który gorszy. Dużo łatwiej przyszłoby mi odpowiedzieć na pytania dotyczące polskiej ligii niż tutejszej.

Natomiast zupełnie inaczej ma się sytuacja z rugby. Nie znałem tego sportu, nie lubiłem wczesniej. A teraz? Teraz jestem kibicem naszej prowincji – Leinster – w rozgrywkach Magners League and Heineken Cup. I teraz czekam z niecierpliwością na Mistrzostwa Świata w rugby, które odbędą się w Nowej Zelandii we wrześniu. Muszę przyznać, że bardziej zaczałem się interesować rugby, gdy nasza prowincja wygrała Heineken Cup, a reprezentacja Turniej 6 Narodów pokonując wszystkich przeciwników. W każdym bądź razie jeśli chodzi o rugby to kibicuję irlandzkim drużyną i myślę, że to już się nie zmieni.

Konkluzja jest jedna. Kibicuję chyba drużynom, które są lepsze w danej dyscyplinie sportowej. To trochę takie pójście na łatwiznę, ale co tam. Tak już zostanie.Piłka nożna w polskim wydaniu, a rugby w irlandzkim.