image

Mieszkając w Irlandii człowiek powinnien się już przyzwyczaić do tego, że słońca nie uraczysz zbyt dużo przez cały rok. Ale w tym roku to było coś strasznego. Jeżeli nie weźmiemy pod uwagę kilku bardzo ciepłych dni porozrzucanych naprzełomie ostatnich 4-5 miesięcy to lata tutaj nie było wcale. Nawet Irlandczycy, którzy tak chętnie ściągają swoje t-shirty, gdy tylko pojawią się mocniejsze promienie słońca w tym roku byli ‚spokojniejsi’. Zwykle podczas miesięcy letnich możesz zauważyć ‚paradujących’ po mieście Irladczyków tylko w spodniach bądź spodenkach.

Pogoda przez ostatnie kilka dni nas tutaj nie rozpieszczała. Zaczęły się deszcze, zaczął wiać silny wiatr. Temperatura gwałtownie spadła. Prawie jak irlandzka zima. Także każdy się zaczął zastanawiać czy nie należy już zacząć przygotowywać się na nadzchodzące zimowe miesiące. Przecież w tamtym roku, gdy spadł śnieg cały kraj, łącznie z Dublinem został sparaliżowany. Autobusy porzucone na poboczach, część pociągów nie jeździła, ludzie zostali ‚uwięzieni’ w Dublinie, hotele i pensjonaty przeżywały oblężenie. Zbiorniki retencyjne z wodą zamarnięte, dopływ wody do domów był odcinany wieczorami i w nocy, a do tego jeszcze pękające rury. A im dalej od Dublina tym sytuacja stawała się bardziej dramatyczna. Drogi nieprzejezdne, brak soli żeby posypać chociaż te najważniejsze drogi. A, jeszce loty uziemione przez kilka dni. To wszystko przez 4 dni małych opadów śniegu i troszeczkę większy mróz jak na irlandzkie warunki.

Czy w tym roku będzie podobnie? Może nie będzie, aż tak źle. Zostaliśmy już poinformowani, że został zakupiony zapas soli na kolejne trzy lata. Lotnisko stworzyło grupę, która jest odpowiedzialna za odśnieżanie pasa startowego i utrzymywanie go w należytym stanie podczas mrozów. To już wiemy, a co będzie z pogodą? Wczoraj w radiu podana została wiadomość, że instytut, który w zeszłym roku przewidział bardzo trafnie zimową aurę, mrozy i śnieg, stwierdził, że pierwsze mrozy przyjdą do nas już za miesiąc, a śniegu możemy się już spodziewać na Halloween. Dostaliśmy już też pierwsze wskazówki, co robić jeżeli gaz lub elektryczność była odłączona. Należy się zaopatrzyć w grille (mogą być nawet te jednorazowe). Dzięki nim będziemy mogli porzygotować posiłek i ogrzać się przy nim. A wszstko stojąc na zewnątrz w ciepłych kurtkach opatuleniu w pledy lub koce.